Słuchajcie. Idąc dzisiaj ze…

Słuchajcie. Idąc dzisiaj ze śmieciami byłem świadkiem jak dziewczyna parkując swój swój samochód przodem (czarny golf aka rocznik 95′) skręcając zahaczyła samochód stojący obok. Przechodzi akurat jakaś babcia i mówi że trzeba zostawić kartkę i skontaktować się z właścicielem i że widziała jak ta dziewczyna młoda zahaczyła ten samochód, bo aż się zabujał i było słychać trzaski plastiku. Wracam z altany śmietnikowej, podchodzę i mówię że wiem czyj to samochód (dziewczyny ode mnie z klatki) i ona od razu tekst że prawie nie widać a te tutaj odpryski plastiku to już były. Ja na to, że widać nowe rysy na tle starszych zanieczyszczeń drogowych. No dobra, dziewczyna zestresowana, ręce się trzęsą. Mówię że niech zadzwoni na mój numer żebym miał do niej kontakt. Puściła strzałkę. Pyta się nagle czy mógłbym nikomu nic nie mówić. A ja że jak to nie mówić. Kontynuuję, ze mnie kiedyś też obrysowali na tym parkingu i nikt się nie przyznał i tak się nie robi. Skończyło się na tym że za milczenie zaprosiła mnie do siebie i zrobiła mi loda jak należy. I tak proszę Was drodzy Mircy o poradę. Zakochałem się. Czy myślicie, że miłość która bazuje na kłamstwie i oszustwie ma szansę przetrwać latami?

#pasta
#heheszki
#kiciochpyta
#humor
#samochody